wtorek, 30 lipca 2013

mini ROZDZIAŁ 7

Zaprowadził mnie na góre do swojego pokoju .Rzucił mnie na łóżko,ściągnął ze mnie koszule i ..zaczął namiętnie całowac. Rozpięłam mu rozporek i ściągnęłam z niego spodnie...- nie możemy. Powiedziałam . - Czemu? Spytał .. - Nie jestem gotowa .- No dobrze, następnym razem. - Dziękuje że rozumiesz .  Pocałowałam go namiętnie i ubrałam koszule , a Liam ubrał spodnie . Uśmiechnęłam się do niego . - Kochanie ? Spytał - Tak ? - Mogę się cos spytac ? - Pewnie misiu pytaj o co chcesz <3 - Violu , czy zostałabyś moją dziewczyną ? - Pewnie że tak misiu :* Kocham Cię wiesz?- Wiem, ja ciebie też kiciu. Uśmiechnął się. - Ale ja myślałam że bylismy juz parą .. - Nie tak oficjalnie , bo nie spytałem . - Rozumiem , kochanie . Pooglądamy tv ?Powiedziałam z uśmieszkiem . - Pewnie . Zawsze w domu mam coś słodkiego, mogą byc żelki ? - Pewnie , skarbie . :* Uśmiechnęłam się i cmoknęłam go w policzek .Usiedliśmy przed telewizorem i oglądaliśmy zajadając sie .. - Kocham Cie. Powiedziałam . - ja ciebie też kocham Viol .. Nagle ktoś zapukał do drzwi . Liam powiedział-Otworze kiciu. Nagle otworzył, zobaczyłam Louisa.. - Louis? Louis uderzył Liama w twarz ..

CHCESZ WIEDZIEC CO DALEJ? <3
ZOSTAW KOMENTARZ ..
przepraszam że taki mini ale wiecie , dzisiaj to już 2 więc dlatego taki króciutki c: niektóre będą króciutkie jak nie będę miała sił, dobrze? c;

rozdział 6

Byłaś z kimś umówiona ? Czyżby z jakimś chłopakiem? Na pewno nie idziesz na urodziny kuzynki . 
Wtedy mnie zamurowało .. Nie wiedziałam co powiedziec , nie chciałam żeby było mu przykro . 
- No dobrze .. Umówiłam się z przyjacielem , przepraszam że ci nie powiedziałam ale nie chciałam zeby bylo ci przykro i w ogóle .. Chyba rozumiesz ? : )
Uśmiechnęłam się , on też się uśmiechnął .
- Pewnie że rozumiem . Miłej zabawy . Pocałował mnie w policzek i odszedł . Wszystko widział Liam i do mnie podszedł .. 
- Ekhm .. Spojrzał na mnie z kwiatami . - O , hej Liam . Dziękuję za kwiaty . Uśmiechnęłam się i pocałowałam go w policzek .
- Co to był za facio ? - Spokojnie , kumpel . A czyżby nie jesteś zazdrosny ? Zaśmiałam się .
- Może troszkę . Szturchnęłam go i zaśmiałam się .  -To jak idziemy księżniczko ? Spytał i zaśmiał się . - Z chęcią księciu , a gdzie nasza karoca ?- Zapomnij , dziś jedziemy limuzyną . Oboje się zaśmialiśmy . Było mi  z nim dobrze  . Wsiedliśmy do auta i podjechaliśmy do knajpki . - Miały byc lody .. Powiedziałam . - Oj cicho siedź sexy lady . Zaśmiał się . Usiedliśmy przy stoliku , odsunął mi krzesło . Pocałowałam go w policzek . Podał mi kartę .
- Zamawiaj na co masz ochotę kochana . - Poproszę hmm ... Spaghetti i wodę . Całe szczeście wziełam 50 zł .
- Kochanie , ja dzisiaj płacę . Mężczyźni powinni płacic za dziewczyny , dobrze złotko ? Pozwól . Uśmiechnął się.  Było mi z nim wspaniale ,i ten jego uśmiech..Chciałabym aby to trwało wiecznie . Prawie chciał mnie pocalowac , ale zjawiła się kelnerka . - Omm , witam. No więc Poprosimy Spaghetti  i wodę oraz lazanię z lemoniadą . - Dobrze , podac cos jeszcze ? Szepnął jej coś do ucha . - Dobrze .. Wzięła karty . - Co jej szeptałeś ? - Nie , nic .. Ja ? Nic . - Coś kombinujesz . Zaśmiałam się i spadła mi bransoletka . Schyliłam się , Liam też  , nie podnosiliśmy się , pocałowaliśmy się namiętnie . Usiedliśmy ponownie wygodnie i przegryzłam wargę patrząc na niego . -Jesteś slodki.- Ty słodsza, ptysiu . Zaśmiałam sie. Nagle do restauracji wszedł Louis z jakąś panną. Poczułam sie zazdrosna .Nie mogłam opanowac zazdrosci ..-Haha, Liam patrz z jakim brzydkim stworem przyszedł ..Jaka idiotka, haha... Ubrała się jak zgred . - Czy ty nie jesteś zazdrosna o niego? - Nie, skąd... - To przestan sie tak zachowywac . - Dobrze Liam , przepraszam .... Patrzyłam ciągle na Lou ale on nie zwracał na mnie uwagi. W końcu skupiłam się na Liamie , kiedy Lou na mnie popatrzył chciałam żeby był zazdrosny tak jak ja i pocałowałam Liama namiętnie na jego oczach  . On zrobił to samo z tą panną . Denerwowało mnie to więc nie patrzyłam na stolik na którym siedzieli . Oczywiscie musieli wybrac ten naprzeciwko nas .. Nagle kelnerka przyniosła nam jedzenie . - Smacznego słodziaku . Powiedziałam. - Nawzajem księżniczko .Uśmiechnął się i zaczął jesc . Ja też zaczęłam jesc patrzac ciagle na Lou . Liam zauważył to i popatrzył mi w oczy . -Violu,widze ze coś meidzy wami jest . Nie chce tego psuc . - Miedzy nami niczego nie ma, to przyjazn, ciebie...... Tak lubię lubię .. Rozumiesz. - Tak, już myslalem ze coś Cie z nim łączy .. Złapał mnie za dłonie i pocałował . Było idealnie .Zakochałam się w nim, przestałam zwracac uwage na Lou. Skupiłam sie na nim. Wrócilismy w koncu do jedzenia. Zjedlismy,pani przyniosła rachunek,Liaś zapłacił i poszlismy w strone jego domu . - Gdzie idziemy ? - Do mnie .. Nie masz nic przeciwko? - Nie, pewnie że nie mam. Weszliśmy do środka,byliśmy sami. Zaprowadził mnie na góre do swojego pokoju .Rzucił mnie na łóżko,ściągnął ze mnie koszule i .. 

sobota, 20 lipca 2013

imagin #5

 - Co ja będę robiła przez godzinę ? Nagle obróciłam się i zobaczyłam przystojnego chłopaka który powiedział do mnie :  Hej , jesteś może nowa w okolicy ? Spojrzałam na niego . - Ym,  tak .. Dopiero o 16 tu przyjechałam .. - A masz ochotę ze mną pozwiedzac park? - Przepraszam, ale już byłam w parku .. - Rozumiem, to może pójdziemy na gofry? - Z chęcią bym poszła, ale niestety mama poszła gdzieś z tatą , i będą dopiero za godzinę , a pieniądze mam w środku . - Nic nie szkodzi , postawię Ci . - Dziękuję , najwyżej Ci oddam . - Nie przyjmę . - Aleś jest c(: . Zaśmiałam się , on się tylko uśmiechnął . Szliśmy w stronę budki z goframi . - A tak właściwie . To jak masz na imię princesso ? Uśmiechnął się a ja tylko zachichotałam pod nosem jak głupia . - Ja mam na imię Viola . A ty jak masz na imię księciu? Zaśmiałam się . - Księc Louis ale dla Ciebie Louis księżniczko. Zaśmiał się . Pomysłałam sobie : jaki on słodki , ciągle się śmieje , to mnie przyciąga .. Chwila. Boże..: Posmutniałam odrobinę na twarzy .  - Coś się stało princesso? - Nie, nic... Zamyśliłam się .. - Rozumiem . Doszliśmy do budki z goframi, zamówił dla mnie takiego jak lubię . Trzymał go w ręku i mi go podał . - Smacznego . Powiedział . - Dziękuję i nawzajem . Ale skąd wiedziałeś jakie lubię ? :) . - A to proste, wszystkie dziewczyny lubią gofry z malinkami i bitą śmietaną . - No nie każde , np . moja przyjaciółka nie lubi . Zaśmiałam się . - Oj tam, ale większośc lubi . Powiedział . - No większośc tak :) . Uśmiechnęłam się do niego promiennie .Nagle zadzwonił telefon, odebrałam .
Violu kochanie ? - Tak mamusiu? - Jesteśmy w domku przyjdź szybko . - Dobrze . Powiedziałam i rozłączyłam się . - Ja muszę isc , przepraszam . - Spoko , nic się nie stało , spotkamy się jutro około 12? - Nie wiem .. Bo .. . Moja kuzynka ma jutro urodziny . Skłamałam . - A dobrze , no to życz jej jutro ode mnie wszystkiego najlepszego . - Dobrze , pa . Uśmiechnęłam się i pocalowałam go w policzek na pożegnanie . Pobiegłam szybko do domu i mama otworzyła mi drzwi  . - Gdzieś była ? - Na spacerze . Uśmiechnęłam się . - A czemu masz bitą śmietanę na policzku ? - A bo zamówiłam sobie gofra .- Skąd miałaś pieniądze ? - A podebrałam sobie troszkę , przepraszam .. - Rozumiem Violu kochanie . Uśmiechnęła się i weszłam do domu . Była już 21:28 .. Wzięłam gorącą kąpiel i położyłam się spac . Wstałam . Była 11:38. Szybko musiałam się ubrac bo wiedziałam że Liam po mnie przyjdzie , szybko ubrałam czarną bokserkę , białe krótkie spodenki , granatową marynarkę i kremowe balerinki oraz pasek ze skóry . Później wzięłam moją czarną skórzaną torbę i wsadziłam do niej 50 złotych , perfumy , szminkę , tusz do rzęs . Szybko się pomalowałam eyelinerem .  Nagle usłyszałam pukanie do drzwi . Szybko zbiegłam po schodach i otwierając drzwi powiedziałam .. - Jestem Gotowa słodziaku . Chodźmy już Liasiu na te lo..O, hej Louis . - Byłaś z kimś umówiona ? Czyżby z jakimś chłopakiem? Na pewno nie idziesz na urodziny kuzynki .

Skomentuj <3  Jutro będzie #6 . czyli kolejny ciąg :) Zobaczycie reakcję Violi na widok Louisa .

Imagin cz 4

Emily mnie wzięła za rękę i uśmiechnęła się do mnie . Zrobiłam to samo . Tata był przy kierownicy i odjechaliśmy . Płakac mi się chciało .. Ale Emily mnie powstrzymała , bo zanim mi zaczęły leciec od razu zdążyła je przetrzec i mnie mocno do siebie przytulic . - Mam prawdziwy skarb przy sobie . Powiedziałam do  Emily a ona od razu wiedziała że chodzi o nią , pocałowała mnie w policzek . Uśmiechnęłam się . Była  już 09:30 .. Próbowałam zasnąc z Emily na tylnym siedzeniu . Położyłam głowę na jej brzuszek , przymknęłam oczka i zasnęłam . Kiedy się obudziłam byliśmy już na miejscu i była godzina 16:16 . Wzięłam walizkę , kocyk i poduszkę i weszłam do nowego domu . Mama powiedziała mi gdzie mam pokój . Weszłam do niego i pomyślałam - Jak jakaś willa .. o.O zrobiłam duże oczy i upadłam na łóżko . Widac było w oczach Emily zazdrosc . Emily powiedziała - Ehh , zazdroszczę . Ja na pewno będę miała jakieś nie wiadomo co w środku , ty to masz szczęścia kochanie . - Zawsze możesz przyjsc do mnie spac skarbie, przeciez zawsze możesz u mnie spac, kiedy tylko zechcesz myszko :*  Uśmiechnęłam się ukazując przy tym swoje białe ząbki . Wyszłam na dwór z Emily . - Idę sobie pozwiedzac okolice . Idziesz ze mną misiu ? Spytałam Emily , a ona mnie nie słuchała jak zawsze . Ale miała powód , jej rodzice przyjechali i pobiegła do nowego domku , pomyślałam : - Cóż sama się przejdę .. :) Uśmiechnęłam się i poszłam pozwiedzac okolice . W parku zobaczyłam małą drewnianą ławkę i siadłam na niej . Położyłam głowę na niej i włożyłam słuchawki do uszu . Puściłam Ke$hę - Die Young . Ustawiłam sobie tak aby ta piosenka leciała w kółko . Nagle ktoś mnie szturchnął , wyjęłam słuchawki , ściszyłam muzykę i spojrzałam gniewnie na tą osobę . Okazało się że to chłopak . - Hej .. Jestem Liam . Uśmiechnął Się . - Hej Liam , Ja jestem Viola . - Miło mi Cię poznac Violu . Nigdy Cię tu wcześniej nie widziałem , i jak patrzyłem przez okno zauważyłam czarne auto .. Czy przypadkiem nie ty przyjechałaś czarnym audi ? - Spytał chłopak . - Tak to ja . Mieszkasz gdzieś niedaleko , Liamie ? - Tak , naprzeciwko , 2 domy dalej . - To świetnie , może kiedyś weźmiesz mnie na jakiś spacer ? - Z przyjemnością . Odpowiedział . - Dobrze Violu , ja idę do domu , jak coś to jutro wyjdę jakoś o 12 na lody . Możesz pójśc ze mną . - Okej , pewnie , chętnie się wybiorę . A jakie lody ? Bo nie wiem ile sobie kasy wziąsc . - Nie bierz żadnych pieniędzy , ja postawię Ci lody ..  .. - Nie , nie chcę sprawiac problemów .. Na prawdę wezmę kase . - Nie , nie bierz . - No dobrze , ale jakoś  Ci się odwdzięczę . - Nie musisz , nie lubię jak ktoś się odwdzięcza . - A powinieneś zacząc to lubic . Uśmiechnęłam się w jego stronę promiennie ukazując przy tym, moje ząbeczki . Powiedział że już musi iśc , więc ja też poszłam . Podbiegłam do niego . - Może mnie odprowadzisz ? - Jasne , z chęcią Violu .. Uśmiechnął się do mnie . Miał cudowny uśmiech . Zauroczyłam się . Odprowadził mnie pod dom a ja powiedziałam - Dziękuję za odprowadzenie . :* - Nie ma za co .  Do zobaczenia Violu . I pocałował mnie w policzek . - Jaki ty jesteś słodki . - Ty jesteś słodka .  Zarumieniłam się . - Dobrze ja idę pa Violu , przyjdę jutro po Ciebie jakoś o 12 , dobrze ? - Dobrze . Miłego . - Nawzajem. Posłałam mu mój ostatni uśmiech , później szedł już dalej do domu . Próbowałam wejśc do domu , ale były zamknięte .. Zadzwoniłam do mamy i powiedziała że pojechali na miasto i że przyjdą za jakąś godzinkę . - Co ja będę robiła przez godzinę ? Nagle obróciłam się i zobaczyłam przystojnego chłopaka który powiedział do mnie :  Hej , jesteś może nowa w okolicy ? 

Imagin (cz 3/10)

- Jezu , jak się cieszę . Odparłam szczęśliwa .
- Ja też się cieszę . Powiedziała Emily i wzięła walizkę , powiedziała o wszystkim rodzicom i zgodzili się . Weszłyśmy do mojego domu i powiedziałam :
Tato , mamo , może u nas dzisiaj Emi spac ?
Tata odparł . : Pewnie słoneczko . :) Uśmiechnął się .
- Jak super! No więc kochanie ja idę wziąc kąpiel ty poczekaj dobrze? :> ♥
Posłałam jej buziaka , ona mi też . Wzięłam gorącą kąpiel i wyszłam z łazienki owinięta ręcznikiem . Poszłam do pokoju po majtki , po biustonosz , spodnie dresowe i białą zwykłą bluzkę . Wróciłam do łazienki i ubrałam się w to . Na głowie miałam ręcznik i wyszłam tak do pokoju , Emily siedziała na łóżku i SMSowała z Caroline i Natalie . Uśmiechnęłam się do niej i zaczęłam suszyc wlosy . Była już 21:00 . - Jak ten czas szybko leci . Powiedziałam i weszłam na komputer . Wbiłam sobie na facebooka , nikogo fajnego nie było więc wyłączyłam portal wraz z komputerem . Poszłam do łózka . 
- Kochanie idź spac, ja też idę jutro wyjeżdżamy o 08:25 . 
Zasnęłam i obudziłam się o 05:33 . Widziałam że Emily też wstała .
- Co my tak wczas wstałyśmy? 
Emily powiedziała . - Bo wcześnie poszłyśmy spac , pewnie dlatego. - No pewnie tak . Opowiedziałam .Poszłam wziąc gorącą kąpiel. Wyszłam z łazienki, poszłam na śniadanie . W kuchni była już Emily . - Co chciałabyś zjesc kotku?  Uśmiechnęłam się do niej uroczo . Emily odpowiedziała : Chciałabym Violciu płatki z mlekiem . - Oczywiscie kociaku, a jakie ? - Hm , może cini minis ? - Nie mam kochanie .. :c - No dobrze Violu , no to poproszę jakieś pełnoziarniste .- Już się robi kocie . ♥ Zrobiłam płatki na mleku dla siebie i dla Emily , przy jedzeniu popisałam SMS z Caroline a Emily popisała z Natalie . Kiedy zjadłyśmy i skończyłyśmy pisac z dziewczynami była już 07:00 . Wzięłam miski i dałam je do zlewu . Umyłam miski i łyżki . Pobiegłam na górę i ściągnęłyśmy dwie walizki z góry na dół . Obudziłam mamę i tatę .
- Mamo , tato , wstawajcie .
Uśmiechnęłam się .
- Jest 07:35 ..  Wow , przez 35 minut ściągałyśmy walizki o.O - Powiedziałam a Emily jedynie kiwnęła głową, zawsze przy moich rodzicach nic nie mówiła, była taką szarą myszką ale za to ją kochałam .
Rodzice wzięli kąpiel i zanim się wystroili spakowali dalej była już 08:20 . - Mamuś , tatuś mamy 5 minut . Szybko pobiegliśmy do auta i odjechaliśmy . Weszłyśmy z Emi do auta i spojrzałam przez okno , widziałam mój dom przez ostatnie sekundy .. Popłakałam się i przypomniałam sobie tam chwile kiedy byłam mała . Emily mnie wzięła za rękę i uśmiechnęła się do mnie . Zrobiłam to samo .

Cz 3  , jak wam się podoba ? Resztę ( 4 )  dodam jakoś w nocy , a cz 5 dodam jutro rano , a 6 wieczorem a 7 w nocy , chyba tak .. A jak nie to tylko rano i w nocy . Jak wam się podobało ?

Imagin cz 2

Obudził mnie dzwonek do drzwi . Szybko pobiegłam na dół i zatrzymałam się przed drzwiami . Poprawiłam bluzkę i otworzyłam drzwi . Zobaczyłam moje dziewczyny .
- Hej myszeczki! ♥
Uśmiechnęłam się , one odwzajemniły uśmiech .
- Kochane , słuchajcie ..
Wszystkie powiedziały chórkiem - Co ?!
- Chodźmy może lepiej do salonu , usiądziemy i wam wszystko opowiem . Ale najpierw .. Kto ma ochotę na herbatkę malinową ?
Wszystkie dziewczyny podniosły ręce więc zaparzyłam herbatę dla nas wszystkich . Z herbatkami przyszłam do stolika , położyłam je na stoliku i usiadłam obok Emillsi .
- No więc .. Wyjeżdżam .. Dziś będzie nasz ostatni dzien . Tata znalazł tam pracę i to bardzo dobrze płatną .. Jutro wyjeżdżamy .
Wszystkie byłyśmy smutne .
Caroline powiedziała : - No cóż tak to jest .. Wzięła łyka herbaty . - Idę do domu.. Będę tęskniła .. Przytuliły mnie wszystkie dziewczyny i wszystkie wyszły , oprócz Emily .
- Nie idziesz Emily ?
- Nie , ja nie idę myszko .
- No to super kochanie ♥
Uśmiechnęłam się .
Tata podszedł do nas i powiedział do Emi :
- Dzień dobry Emily .
- Dzień dobry proszę pana .
- Emily ?
- Tak ?
- Możesz jej powiedziec ..
- Dobrze . No więc kochanie .. Violu . Tak ,  Violu . Jadę z tobą! :) Wiedziałam od początku o tym wyjeździe . Rodzice chcieli Ci zrobic niespodziankę jak będziesz się żegnała .
Uśmiechnęłam się i pobiegłam do rodzicow i przytuliłam ich .
- Dziękuję! ♥ Rodzice Emily się zgodzili ?
- Pewnie że tak , sami też chcieli wyjechac , będą mieli domek naprzeciwko . Powiedział moja mama .
- Jezu jak się cieszę ! *__* Dziękuję dziękuję dziękuję . Em , ten , Emily , jesteś spakowana ?
Cami odpowiedziała - Pewnie że tak, chodź idziemy po moją walizkę . Pobiegłam z nią po jej walizkę i zobaczyłam co spakowała , zaproponowałam jej spanie u mnie .
- Pewnie , świetny pomysł Razem autem pojedziemy a moi rodzice pojadą sami :) - Powiedziała Emily .
- Jezu jak się cieszę .  Odparłam szczęśliwa .
Podoba wam się 2 rozdział ? Piszcie komentarze z opinią . ♥

Imagin (cz 1)

Pustka .Tyle właśnie miałam w głowie .. Leżałam w moim pokoju na łóżku .. Nagle tata i moja mama wparowali do mojego pokoju . Mama usiadła na moim łózku i pogładziła mnie po policzku .- Tak mamo? Powiedziałam .-  Violu , wyprowadzamy się.- Co ?! Krzyknęłam . - Mamo , nie , proszę .. Ja nie chcę .- Ale kochanie , musimy . Tata dostał tam dobrze płatna pracę , z resztą już to od miesiąca planowaliśmy , tylko nic ci nie mówiliśmy . Mieszkamy tu od twojego urodzenia . Ale nie o to chodzi .  Tata dostał tam bardzo dobrze płatną pracę . Będzie sprzedawcą laptopów i telefonów , ja znajdę sobie jakąś pracę , na przykład będę fryzjerką lub będę pracowała w sklepie z ubraniami ..- Ale mamo , ja tu mam moich przyjaciół .. Co z Caroline , Katie i Emily ? To są moje najlepsze przyjaciółki . Ja nie mogę tak po prostu wyjechac od nich .. Nie .. Nie mogę ..Rozpłakałam się i łzy leciały mi leciec strumieniami , nagle zaczęłam rzucac poduszkami .- Violu, przestań rzucac poduszkami , to nic nie da .. Wiemy z tatą że trudno będzie Ci się rozstac z przyjaciółkami ale macie kontakt telefoniczny , będzie tam internet .. I co najlepsze to jest ogromny dom . Będziesz miała w końcu własną łazienkę .- Własna łazienka , duży dom .. No dobrze .. Ale muszę je o tym poinformowac .. Zadzwonie do nich .  Uśmiechnęłam się a mama pokręciła głową i wyszła .- Skarbie ? Powiedział tata . - Tak ? Spytałam . - Nie jesteś zła ? - Nie , ale trochę mi smutno że zostawie dziewczyny , i to moją najlepszą przyjaciółkę od dzieciństwa Emily . .. Spojrzałam tacie w oczy . - Rozumiem , aniołku . Uśmiechnęłam się . - Tato , wyjdź . Muszę się przebrac a później muszę isc do dziewczyn , albo zadzwonię żeby przyszły . - Wolę drugą opcje . Powiedział tata i wyszedł z mojego pokoju . Przebrałam się w krótkie jeansowe spodenki i białą bokserkę z paskiem na brzuchu . Do tego ubrałam czarne balerinki . Zadzwoniłam do Emily, okazało się że wszystkie są razem i umówiłyśmy się na 19:50 . Była teraz 17:48 więc miałam jeszcze czas . Krzyknęłam z dołu do rodziców tak : - Spakowac się ? Tata odpowiedział : - Tak , Violu . - A wy ? Spytałam i krzyknęłam w jednym . Mama krzyknęła z dołu : - My już jesteśmy spakowani . . Zaczęłam się pakowac, kiedy już wszystko spakowałam walnęłam się na łóżko i zasnęłam . Obudził mnie dzwonek do drzwi . 

Hej , mam nadzieję że pierwszy rozdział wam się spodobał . Czekam na wasze opinie. ♥