wtorek, 30 lipca 2013

rozdział 6

Byłaś z kimś umówiona ? Czyżby z jakimś chłopakiem? Na pewno nie idziesz na urodziny kuzynki . 
Wtedy mnie zamurowało .. Nie wiedziałam co powiedziec , nie chciałam żeby było mu przykro . 
- No dobrze .. Umówiłam się z przyjacielem , przepraszam że ci nie powiedziałam ale nie chciałam zeby bylo ci przykro i w ogóle .. Chyba rozumiesz ? : )
Uśmiechnęłam się , on też się uśmiechnął .
- Pewnie że rozumiem . Miłej zabawy . Pocałował mnie w policzek i odszedł . Wszystko widział Liam i do mnie podszedł .. 
- Ekhm .. Spojrzał na mnie z kwiatami . - O , hej Liam . Dziękuję za kwiaty . Uśmiechnęłam się i pocałowałam go w policzek .
- Co to był za facio ? - Spokojnie , kumpel . A czyżby nie jesteś zazdrosny ? Zaśmiałam się .
- Może troszkę . Szturchnęłam go i zaśmiałam się .  -To jak idziemy księżniczko ? Spytał i zaśmiał się . - Z chęcią księciu , a gdzie nasza karoca ?- Zapomnij , dziś jedziemy limuzyną . Oboje się zaśmialiśmy . Było mi  z nim dobrze  . Wsiedliśmy do auta i podjechaliśmy do knajpki . - Miały byc lody .. Powiedziałam . - Oj cicho siedź sexy lady . Zaśmiał się . Usiedliśmy przy stoliku , odsunął mi krzesło . Pocałowałam go w policzek . Podał mi kartę .
- Zamawiaj na co masz ochotę kochana . - Poproszę hmm ... Spaghetti i wodę . Całe szczeście wziełam 50 zł .
- Kochanie , ja dzisiaj płacę . Mężczyźni powinni płacic za dziewczyny , dobrze złotko ? Pozwól . Uśmiechnął się.  Było mi z nim wspaniale ,i ten jego uśmiech..Chciałabym aby to trwało wiecznie . Prawie chciał mnie pocalowac , ale zjawiła się kelnerka . - Omm , witam. No więc Poprosimy Spaghetti  i wodę oraz lazanię z lemoniadą . - Dobrze , podac cos jeszcze ? Szepnął jej coś do ucha . - Dobrze .. Wzięła karty . - Co jej szeptałeś ? - Nie , nic .. Ja ? Nic . - Coś kombinujesz . Zaśmiałam się i spadła mi bransoletka . Schyliłam się , Liam też  , nie podnosiliśmy się , pocałowaliśmy się namiętnie . Usiedliśmy ponownie wygodnie i przegryzłam wargę patrząc na niego . -Jesteś slodki.- Ty słodsza, ptysiu . Zaśmiałam sie. Nagle do restauracji wszedł Louis z jakąś panną. Poczułam sie zazdrosna .Nie mogłam opanowac zazdrosci ..-Haha, Liam patrz z jakim brzydkim stworem przyszedł ..Jaka idiotka, haha... Ubrała się jak zgred . - Czy ty nie jesteś zazdrosna o niego? - Nie, skąd... - To przestan sie tak zachowywac . - Dobrze Liam , przepraszam .... Patrzyłam ciągle na Lou ale on nie zwracał na mnie uwagi. W końcu skupiłam się na Liamie , kiedy Lou na mnie popatrzył chciałam żeby był zazdrosny tak jak ja i pocałowałam Liama namiętnie na jego oczach  . On zrobił to samo z tą panną . Denerwowało mnie to więc nie patrzyłam na stolik na którym siedzieli . Oczywiscie musieli wybrac ten naprzeciwko nas .. Nagle kelnerka przyniosła nam jedzenie . - Smacznego słodziaku . Powiedziałam. - Nawzajem księżniczko .Uśmiechnął się i zaczął jesc . Ja też zaczęłam jesc patrzac ciagle na Lou . Liam zauważył to i popatrzył mi w oczy . -Violu,widze ze coś meidzy wami jest . Nie chce tego psuc . - Miedzy nami niczego nie ma, to przyjazn, ciebie...... Tak lubię lubię .. Rozumiesz. - Tak, już myslalem ze coś Cie z nim łączy .. Złapał mnie za dłonie i pocałował . Było idealnie .Zakochałam się w nim, przestałam zwracac uwage na Lou. Skupiłam sie na nim. Wrócilismy w koncu do jedzenia. Zjedlismy,pani przyniosła rachunek,Liaś zapłacił i poszlismy w strone jego domu . - Gdzie idziemy ? - Do mnie .. Nie masz nic przeciwko? - Nie, pewnie że nie mam. Weszliśmy do środka,byliśmy sami. Zaprowadził mnie na góre do swojego pokoju .Rzucił mnie na łóżko,ściągnął ze mnie koszule i .. 

1 komentarz:

  1. http://imaginy1onedirection.blogspot.com/ SKOMENTUJESZ? DLA MNIE TO WAŻNE, MIŁO JEST MIEĆ DLA KOGO PISAĆ. :)

    OdpowiedzUsuń